Listopadowy poncz

rozgrzewający poncz

Połowa i końcówka listopada do doskonała pora na przygotowywanie różnego rodzaju napojów rozgrzewających. Temperatury nas nie rozpieszczają, są coraz niższe i powodują lekkie zaczerwienienie policzków. Nie lubię listopada. Jest szaro, bury, deszczowy i po prostu zimny. Jedyne, na co mam w tym okresie ochotę to dobry grzaniec, film na DVD lub ciekawa książka. Bez ulubionego koca też się nie obejdzie 🙂 

Przepis na listopadowy poncz dostałam kiedyś od koleżanki. Ówczesny przepis obfitował w dużą ilość cukru, a że nie przepadam za bardzo słodkimi napojami, pozwoliłam sobie delikatnie go zmodyfikować. Moja wersja na poncz jest doskonałą kompozycją wiśni, pomarańczy i herbaty. Smaki są tak dobrze połączone, że trudno rozpoznać, co tak naprawdę kryje się w szklance.

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że poncz genialnie rozgrzewa. Potrafi przywrócić prawidłową ciepłotę nawet największemu zmarzluchowi. Jest też fajną alternatywą dla herbat z przyprawami korzennymi, za którymi nie wszyscy przepadają.

Składniki na 2 porcje:

– sok z ½ pomarańczy

– 2 kieliszki wiśniówki

– 3 łyżeczki czarnej liściastej herbaty

– 3 łyżeczki cukru (może być brązowy)

Sposób wykonania:

Herbatę parzymy w czajniczku. Gdy będzie już gotowa przelewamy ją do niewielkiego rondelka. Dodajemy do niej sok pomarańczowy, wiśniówkę i cukier. Całość podgrzewamy, aż będzie idealnie ciepła. Nie gotujemy! Gotowy napój przelewamy do szklanek. Smacznego 🙂

Ps. Szklanki z rozgrzewającym napojem możemy udekorować plasterkiem pomarańczy.

 

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.