Kocham lato! Głównie za owoce sezonowe (nie umiem żyć bez czerwonej porzeczki i malin), a także za kawę mrożoną. Nic nie smakuje tak dobrze jak mocna mała czarna w wydaniu mrożonym. Tak naprawę mogłabym pić ją od rana do wieczora. Odkąd tylko zrobiło się ciepło, kawę mrożoną serwuję na śniadanie, drugie śniadanie lub deser. Czasami i na to, i na to 🙂 Wolę ją niż inne desery. Dobrze przyrządzona kawa mrożona nie tylko stawia na nogi, ale także poprawia nastrój, osładza życie i zaspokaja ochotę na smaczne co nie co.
Kawę mrożoną można przygotować na kilka sposobów, w zależności od tego, co się lubi. Niektórzy mówią, że ile osób, tyle przepisów na mrożoną kawę. Ja dzisiaj podzielę się z Wami moim ulubionym. W przeciwieństwie do klasycznych kaw mrożonych, moja nie powstaje na bazie kawy rozpuszczalnej. Przygotowuję ją z kawy palonej. Dzięki temu jest mocniejsza i… smaczniejsza. Wybór zawsze pada na kawę Tchibo. Już kilka lat temu upodobałam ją sobie w szczególny sposób i tak jest do dziś. Mnie kawa Tchibo odpowiada najbardziej zarówno pod względem smaku i aromatu, jak i wszystkich innych kategorii.
A teraz do rzeczy… Podwijamy rękawy i zabieramy się za kawę 🙂
Składniki:
– 1/2 filiżanki świeżo zmielonej kawy (u mnie kawa Tchibo)
– 4 filiżanki wody
– 1/2 filiżanki skondensowanego mleka
– kilka / kilkanaście kostek lodu
Sposób przygotowania:
Kawę zaparzamy z 4 filiżankami wody. Na dnie 4 wysokich szklanek (najlepiej do kawy mrożonej) umieszczamy po 2 łyżki mleka. Wlewamy kawę. Nie mieszamy. Dodajemy kostki lodu i gotowe!
*** Jeśli chcecie, zamiast kostek lodu możecie dodać klasyczne lody w ulubionym smaku. Genialnym pomysłem będą lody waniliowe lub śmietankowe. Wierzch kawy możecie też udekorować bitą śmietaną. Smacznego!!!