Ono, czyli rozmowa z nienarodzonym dzieckiem…

źródło: filmweb.pl

źródło: filmweb.pl

Do tego filmu dorastałam latami. Wiedziałam, że chcę go zobaczyć, ale jakoś nigdy wcześniej nie miałam do tego weny. Niedawno ją poczułam i sięgnęłam po Ono – film Małgośki Szumowskiej. Pamiętam, że w momencie kiedy powstawał, wzbudzał wiele zainteresowania. Czy wart jest uwagi?

Film może się podobać, ale będzie się podobał nielicznym. To film dla osób, które nie oczekują dynamicznej akcji, a bardziej wolą skupić się na dialogach. Nie brakuje tu specyficznego klimatu, bo i sam temat filmu jest dość niepopularny i chyba mało modny.

Obraz Małgorzaty Szumowskiej to zapis rozmów matki z nienarodzonym jeszcze dzieckiem. Ewa jest młodą dziewczyną, którą fakt, że jest w ciąży, bardzo zaskoczył. Jej pierwsza myśl to aborcja. Jednakże los chce inaczej. Dziewczyna jadąc na umówiony zabieg zostaje okradziona. Brak środków na sfinansowanie aborcji sprawia, że dziewczyna jej nie robi. Nie robi jej także z innego powodu – przypadkowo zasłyszanej rozmowy, kiedy to lekarka mówi do ciężarnej pacjentki, że płód słyszy wszystko, co się do niego mówi. Od tego momentu Ewa postanawia „rozmawiać” ze swoim dzieckiem i opowiada mu cały świat.

Ciąża jest dla Ewy symbolem momentu granicznego, wręcz rytuału przejścia w świat dorosłych. Ewa nie czuje się gotowa na ten moment, niektóre sceny wskazują nawet na chęć zatrzymania się w świecie dzieciństwa. To charakterystyczna cecha bohaterów Szumowskiej. Z czasem jednak przechodzi wyraźną metamorfozę.

Reżyserka przedstawia świat oczami Ewy, towarzyszy nam jej opowieść dla Ono. Ewa mówi do Ono, aby upewnić się o sensie własnego życia i siebie jako matki. Niezrozumiała i nieuporządkowana dotąd rzeczywistość nabiera nowych znaczeń przez wyjątkową czujność Ewy, której nie posiadała wcześniej. Opowiada i to pozwala jej uleczyć lęk przed przyszłością.

Ale nie tylko Ono odgrywa w życiu Ewy istotną rolę. Bardzo ważne dla jej życia i bycia jest przypadkowe poznanie Iwony – młodej prostytutki i Michała handlującego narkotykami. To oni poniekąd uświadamiają bohaterce, jak naprawdę wygląda życie, że nie zawsze jest takie kolorowe, jak sobie wyobrażamy czy sobie wmawiamy. Iwona marzy o życiu na miarę przeciętnych wyobrażeń. Jak sama mówi, pragnie domu i rodziny. Niestety jej historia i ślub, na którym mąż dowiaduje się o przeszłości Iwony pokazuje, że rzeczywistość nadal może być bardzo trudna. Michał to człowiek przekonany o beznadziejności świata. W kulminacyjnej scenie filmu oskarża Ewę, że na siłę próbuje odnaleźć sens życia pod pretekstem urodzenia dziecka.

Obejrzyjcie Ono, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście. Mnie film się podobał, mimo tych wszystkich zarzutów pod jego adresem…

Tagi , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.