Napisz list do Boga!

źródło: www.filmweb.pl

źródło: www.filmweb.pl

Jak wzruszyć widza? Na pewno dając mu chore na raka dziecko, które całe swoje życie i sens istnienia zawierza Bogu i które każdego dnia pisze listy do Boga, dając tym samym świadectwo wiary i własnej siły. Banalne? Niby powinno tak być, ale w przypadku filmu „Listy do Boga” jest zupełnie inaczej. Fakt, film wzrusza i to bardzo, ale nie robi tego na siłę i w sposób sztampowy.

Historia o chorym Tylerze oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. Chłopak, mimo bardzo ciężkiej choroby jest niezwykle pogodny, radosny i pełen nadziei, którą zaraża innych. Sposobem chłopca na chorobę i cierpienia z nią związane są listy pisane do Boga. Tyler dziękuje w nich za to, co go spotkało, za kochającą rodzinę, przyjaciół. Jednocześnie w swoich listach do Boga, chłopiec prosi o wsparcie, ulgę i uśmiech dla bliskich. Dzięki tej swoistej rozmowie w Bogiem potrafi pogodzić się z nadchodzącą śmiercią, oswoić z nią, przygotować na nią zarówno siebie jak i swoich najbliższych, choć paradoksalnie o śmierci mówi się tu bardzo niewiele. Pewnego dnia na drodze Tylera staje zmagający się z pijaństwem i tęsknotą za synem Brady – miejscowy listonosz. Znajomość, jaka się między nimi nawiązuje staje się dla Brady’ego okazją do uporządkowania swego życia i zmiany na lepsze.

listy do boga film

Na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej film „Listy do Boga” z całą pewnością można uznać za stricte chrześcijański i ewangelizacyjny. Mnogość zawartych tam odwołań do Boga, modlitwy i chrześcijańskich cnót, nie pozostawia co do tego większych wątpliwości. Nie jest to jednak film, którego celem jest nawracanie na siłę. Nie ma tu żadnej przesady, a wszystko zamyka się w zdrowych ramach. W końcu każdy z nas w chwilach słabszych potrzebuje wsparcia i siły, która będzie pchała do przodu. Dla małego chłopca tą siłą jest Bóg i pisanie do niego. Dla bliskich Tylera, taką siłą jest on sam. Często nie zdają sobie nawet sprawy z tego, jak bardzo znajomość z chłopcem wpływa na nich samych. No może Brady – pijaczek roznoszący listy ma tego pełną świadomość.

Mimo całej tej świętej otoczki film warto zobaczyć. Powinny to zrobić osoby zarówno wierzące, jak i niewierzące. Jeśli lubicie się wzruszać, podczas oglądania filmu nie zabraknie Wam do tego okazji. Jeśli lubicie filmy z przesłaniem, wzbogacające życie – również nie powinniście się zawieść. Może niektórzy z Was powiedzą, że film jest banalny i przewidywalny. I co z tego? Czasami można zobaczyć coś innego, niż tylko wybuchy, fajerwerki, itp.

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.